Ogrodzenia i automatyka bram

Ogrodzenia i automatyka bram — panelowe, aluminiowe i gabionowe. Montaż, napędy i sterowanie.

O trwałości ogrodzenia decydują słupki, nie przęsła

Przęsło widać, więc to na nim skupia się wybór. Tymczasem ogrodzenia krzywią się nie dlatego, że przęsło było tanie, tylko dlatego, że słupek osiadł albo wysadził go mróz. Stopa fundamentowa musi sięgnąć poniżej głębokości przemarzania — w Małopolsce to około metra — i mieć odprowadzenie wody.

Skrócenie fundamentu o dwadzieścia centymetrów jest niewidoczne w dniu odbioru i doskonale widoczne po trzeciej zimie. To najczęstsze miejsce, w którym tanieją oferty, i najdroższe do naprawienia, bo poprawka oznacza rozbiórkę.

Trzy materiały, trzy różne kompromisy

Panel ocynkowany i malowany proszkowo — najtańszy i najbardziej praktyczny, dobrze znosi lata, ale nie daje prywatności. Aluminium — nie rdzewieje w ogóle, jest lekkie, więc mniej obciąża bramę i napęd, kosztuje wyraźnie więcej. Gabion — masywny, dobrze tłumi hałas od drogi, ale wymaga solidnej podbudowy i zajmuje sporo miejsca.

Przy bramie automatycznej masa przęsła przestaje być kwestią estetyki. Ciężka brama przesuwna potrzebuje mocniejszego napędu, solidniejszej szyny i częściej się psuje. To jeden z powodów, dla których do bram automatycznych częściej proponujemy aluminium.

Ile to kosztuje

Ceny za metr bieżący z montażem i fundamentem; brama osobno:

Ogrodzenie panelowe 3D z podmurówką
250 – 400 zł/mb
Przęsła aluminiowe
600 – 1 100 zł/mb
Gabion z wypełnieniem
700 – 1 200 zł/mb
Brama przesuwna z napędem i automatyką
9 000 – 20 000 zł

Automatyka — co warto przewidzieć przed betonowaniem

Napęd, fotokomórki i lampa potrzebują zasilania i sterowania, a przewody prowadzi się pod nawierzchnią. Jeśli podjazd jest już wybrukowany, doprowadzenie prądu do bramy oznacza rozbieranie kostki albo prowadzenie kabla po wierzchu.

Dlatego przy nowym podjeździe warto ułożyć peszle nawet wtedy, gdy automatyka jest planowana „kiedyś". Rura w wykopie kosztuje kilkadziesiąt złotych; ta sama rura po zabrukowaniu kosztuje dzień pracy i naruszoną nawierzchnię. Pytamy o to na etapie pomiaru, bo później nikt już o tym nie pamięta.